Małe, miękkie nagrody — bo kota naprawdę da się szkolić, i to chętnie.
Przywołanie na imię, wejście do transportera na hasło, przybicie piątki — kot uczy się tego wszystkiego szybko, o ile nagroda jest natychmiastowa i warta wysiłku. Przysmak treningowy ma być malutki (sesja to kilkanaście powtórzeń, nie uczta), miękki (szybkie przełknięcie = płynny trening) i pachnący. Trening przydaje się w najważniejszych momentach: kot wchodzący do transportera na komendę to spokój podczas każdej wizyty u weterynarza.
W ofercie m.in. Churu, Carnilove, Felix i INABA; łamigłówki do pracy węchowej znajdziesz w zabawkach na inteligencję.