Twarde, wentylowane transportery — najlepiej na podróż w duecie, bo degu źle znosi samotność.
Transporter dla koszatniczki musi być twardy i odporny na zęby — miękkie torby i cienki plastik przegryzie w kwadrans, a ucieczka w aucie to scenariusz, którego nikt nie chce testować. Do środka wsyp znajomą podściółkę i garść siana; zwierzę wprowadzaj kubeczkiem lub domkiem, nigdy nie łapiąc za ogon. Jeśli stan zdrowia pozwala, zabierz towarzysza ze stadka — degu w pojedynkę stresuje się podwójnie. Unikaj podróży w upał: górskie futro słabo radzi sobie z przegrzaniem.
W ofercie m.in. Trixie i Zolux. Po powrocie stadko najszybciej się uspokoi w znajomej wolierze — najlepiej z kąpielą w basenie piaskowym na dobranoc.